Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motocross. Pokaż wszystkie posty

8 kwietnia 2014

ŻWIR - OWNIA

Dzięki przesiadce na tak zwane "liscie" zaczynamy odkrywać starą poczciwą żwirownie. Kiedyś tam gdzie nawet nie zerkaliśmy teraz walczymy na podjazdach :) Już nie możemy się doczekać Ukrainy i zakarpackich podjazdów na lekkich, wściekłych sprzętach :) Zakarpacie czeka!

Ps. polecam włączyć HD.




Jerzy

31 maja 2013

Amatorski raj(d) enduro Kosianka 2013

Start / meta, pierwszy z quadowców

Ten dzień oddzielił małych chłopców od prawdziwych mężczyzn. W Kosiance deszcz padał całe przedpołudnie. Krosowisko zamieniło się w morze błota. Pierwsi na starcie rajdu stanęli quadowcy, o trudności trasy niech świadczy to, że nie wszystkim udało się dojechać do mety. Motocykliści mieli dodatkowe utrudnienie. W momencie ich startu, tor był już dobrze zaorany przez quady. Przynajmniej przestało padać.

Rajd okazał się być prawdziwym motocyklowym piekłem, lekkie maszyny zapadały się w błocku po kanapy, najgorszym odcinkiem okazał się lasek, w zasadzie co każde okrążenie trzeba było zmieniać tam wytyczoną trasę. Z samego startu motocykli zrobiliśmy mało zdjęć. Nie mogliśmy patrzeć jak nasi kumple samotnie walczą wyciąganiem motocykli, rzuciliśmy się im do pomocy. Po godzinie Ci co ukończyli znaleźli się w prawdziwym raju, nie musieli dalej walczyć z błotem.

Tak właśnie zakończył się amatorskie zawody Cross - Country anno domini 2013.

Teoretyczna mapa trasy - tor Kosianka Boruty.
Start qaudów, dla czterokołowców podłoże było całkiem przyzwoite.


Ten facet był niesamowity, prowadził od startu do mety.



Tak, qauda też można utopić
Przyczyna, urwana półośka.

Prawdziwy kamuflarz enduro :) 

Motocykle na starcie

Pełen ogień!

Pierwszy wiraż, i  pełen ogień.



Lasek - tu wciągało nawet najlepszych.

Zawodnicy wspierali się wzajemnie.

Tomecki na swoim KTM 200 EXC odniósł sukces, ukończył swój pierwszy rajd.

Pożegnanie z błotem.

Ten wspaniały motorower (Babetta) był nagrodą specjalną. 
Mizer

12 listopada 2012

Dzień niepodległości - motocross w Sochaczewie

numer 262 Łukasz Lonka był bezkonkurencyjny, prowadził od startu do mety

     Wczoraj zamiast rodzinnie uczestniczyć w burdach podczas marszów, wybraliśmy się na coroczne zawody motocrossu . Było rewelacyjnie, prawdziwa sportowa atmosfera. Motocykle, huk silników, skoki i rywalizacja,  do tego dobre i tanie jedzenie.

      Imprezę XXIV Grand Prix Niepodległości im. Władysława Dudzińskiego w Sochaczewie organizował   Klub Motorowy "Szarak" - gratulację!