Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rajdy. Pokaż wszystkie posty

16 grudnia 2013

EnduroArena 2013 czyli Błazusiak w akcji

Tym razem wiele osób się nie postarało :( Rok temu w arenie  było znacznie ciekawiej. Na placu boju nie było przestojów, tylko cały czas akcja. Tym razem zabrakło kolegów z MX oraz formy Blazusiaka. Teddy jechał jak by był lekko struty, albo miał źle przygotowany motocykl, a może trema go zżarła bo widownia darła całe gardło Teddy!!!! A Teddy jak struty nie mógł sprawnie jechać, nawet gleba i to w dziwnym miejscu była :).Ostatecznie zajął drugą pozycję.


Generalnie gdyby nie zawodnicy była by klapa. Długie przerwy między startami, głupie zawody między startami. "Wyścig kosiarek" tylko z nazwy był wyścigiem WTF!!! Generalnie organizacjyjnie straszna lipa. Polacy jak coś mogą spieprzyć to z pewnością to zrobią :(  

Wracając do zawodów, młode wilki coraz bardziej podgryzają naszego Mistrza, więc z roku na rok, przynajmniej sportowo,  będzie coraz ciekawiej :) 

A tera coś dla oka :) Pozdrawiam 






wszystkie zdjęcia - kliknij tu  



31 maja 2013

Amatorski raj(d) enduro Kosianka 2013

Start / meta, pierwszy z quadowców

Ten dzień oddzielił małych chłopców od prawdziwych mężczyzn. W Kosiance deszcz padał całe przedpołudnie. Krosowisko zamieniło się w morze błota. Pierwsi na starcie rajdu stanęli quadowcy, o trudności trasy niech świadczy to, że nie wszystkim udało się dojechać do mety. Motocykliści mieli dodatkowe utrudnienie. W momencie ich startu, tor był już dobrze zaorany przez quady. Przynajmniej przestało padać.

Rajd okazał się być prawdziwym motocyklowym piekłem, lekkie maszyny zapadały się w błocku po kanapy, najgorszym odcinkiem okazał się lasek, w zasadzie co każde okrążenie trzeba było zmieniać tam wytyczoną trasę. Z samego startu motocykli zrobiliśmy mało zdjęć. Nie mogliśmy patrzeć jak nasi kumple samotnie walczą wyciąganiem motocykli, rzuciliśmy się im do pomocy. Po godzinie Ci co ukończyli znaleźli się w prawdziwym raju, nie musieli dalej walczyć z błotem.

Tak właśnie zakończył się amatorskie zawody Cross - Country anno domini 2013.

Teoretyczna mapa trasy - tor Kosianka Boruty.
Start qaudów, dla czterokołowców podłoże było całkiem przyzwoite.


Ten facet był niesamowity, prowadził od startu do mety.



Tak, qauda też można utopić
Przyczyna, urwana półośka.

Prawdziwy kamuflarz enduro :) 

Motocykle na starcie

Pełen ogień!

Pierwszy wiraż, i  pełen ogień.



Lasek - tu wciągało nawet najlepszych.

Zawodnicy wspierali się wzajemnie.

Tomecki na swoim KTM 200 EXC odniósł sukces, ukończył swój pierwszy rajd.

Pożegnanie z błotem.

Ten wspaniały motorower (Babetta) był nagrodą specjalną. 
Mizer

25 maja 2013

Enduro majówka

Tomasz i Ola na dwuśladzie.

Majówka co robić? Wybrać motocykl? Czy może spędzić przedłużony weekendz rodziną? A może połączyć jedno z drugim. Rozwiązanie pojawiło się samo, w Kosiance Zenek organizował kolejny amatorki rajd i gorąco zapraszał. Nasza ekipa mocno się rozdrobniła. Na szrocie u Zenka, pierwszy był Tomasz i Ola, później pojawił się Emil, następnie dojechałem ja z rodziną, ostatni przyjechał Rafał z synem. Pojawił się też Craig i Sławek. Drugą bazą był Ziołowy Zakątek tam z koleji zameldował się Tomecki ze swoim kumplem i rodzinami.

Pierwsze dwa dni upłynęły na spokojnej sielance, rower, motocykl, traktor, piwo. Dzień przed rajdem pogoda zaczęła się zmieniać,  deszcz padał całą noc, a przynajmniej do momentu kiedy skończyła się whisky. Następny dzień to rajd.... (będzie jutro).


Szutrowe drogi klasyczne podlaskie klimaty.

Pierwszy dzień przynajmniej dla mnie był całkowicie rowerowy.

Dla odmiany Tomecki na KTM 200 EXC.

Zapoznanie trasy rajdu.

Nie wszyscy tylko odpoczywali, Ola wyznaczała trasę rajdu.

Karczerowanie :)

Traktor "Samo ZŁO"

Nasz gospodarz Zenek "pan na Kosiance"

p.s.

Czytałem ostatnio trochę o pisaniu postów i postanowiłem podzielić opis na dwie części. Relacja z samego rajdu będzie w oddzielnym poście jutro.

Mizer

9 grudnia 2012

Enduro Arena 2012 - zdjęcia


Mistrzostwa Świata w SuperEnduro w Łodzi

Widowisko niesamowite, zawodnicy dawali z siebie wszystko.
Tylko dwie, rzeczy mnie dziwiły. 

1. Dostępność akredytacji foto. Na boga to, że ktoś posiada aparat to jeszcze nic nie znaczy. To tak jak by kupić sobie skrzypce i mówić o sobie wirtuoz. Tylko utrudniali pracę fotoreporterom.

2. Kibice jacyś tacy smutni. Zero owacji na stojąco, żadnych okrzyków, prawie jak w teatrze. 

Tyle żali, zapraszam do oglądania przepastnej galerii.

 zdjęcia z zawodów !!!


12 listopada 2012

Dzień niepodległości - motocross w Sochaczewie

numer 262 Łukasz Lonka był bezkonkurencyjny, prowadził od startu do mety

     Wczoraj zamiast rodzinnie uczestniczyć w burdach podczas marszów, wybraliśmy się na coroczne zawody motocrossu . Było rewelacyjnie, prawdziwa sportowa atmosfera. Motocykle, huk silników, skoki i rywalizacja,  do tego dobre i tanie jedzenie.

      Imprezę XXIV Grand Prix Niepodległości im. Władysława Dudzińskiego w Sochaczewie organizował   Klub Motorowy "Szarak" - gratulację!